Na początku słyszy, że to dlatego, że on ją tak kocha. Że nie może sobie wyobrazić, że będzie z kimś innym. Że musi o nią walczyć, bo inni na pewno chcą ją zabrać. Ona chce wierzyć, bo początki były cudowne. Romantyczne wyznania, deklaracje, codzienne spotkania. Kiedy on kręci nosem na spotkania z jej znajomymi i tłumaczy, że chce ją mieć tylko dla siebie, ona nie widzi w tym nic niepokojącego. Jej koleżanki narzekają na gasnące zainteresowanie ze strony partnerów – ona nie ma tego problemu.

www.tajnahistoriarzeszowa.pl

Z czasem jest gorzej – on nie tylko nie chce się spotykać z jej znajomymi, ale jej też tego zabrania. Dokładnie kontroluje jej wyjścia z domu – pozwala jedynie na spacer do sklepu. Oskarża ją o to, że na pewno ma kogoś na boku i przeczesuje jej telefon w poszukiwaniu dowodów. Kiedy ona orientuje się, co się dzieje, jest już w pupłapce. Minie trochę czasu, zanim uświadomi sobie, że jest w przemocowym związku. Przemoc wobec partnera nie musi wcale objawiać się siniakami. Dlatego nigdy nie należy ignorować niepokojących sytuacji i tłumaczyć przemocowych zachowań miłością.

przemiany.org